2018-12-20
2018-12-27

Klaudia Laś

Kryty(cz)ka uczestnicząca

Rimini Protokoll. Ślepe uliczki teatru partycypacyjnego to wyjątkowa publikacja, w której punktem wyjścia do refleksji na temat teatru partycypacyjnego jest niezwykle szczegółowa, kompleksowa analiza projektu Situation Rooms. Spostrzeżenia i uwagi Autorki są szczególnie interesujące ze względu na to, że jako wolontariuszka wzięła udział w produkcji projektu, co umożliwiło obranie metody obserwacji uczestniczącej. Zofia Smolarska wielokrotnie podkreśla samodzielny charakter swoich przemyśleń, umieszczając je w bardzo szerokim kontekście – naukowym, artystycznym, a także społecznym i politycznym. Zastanawiając się nad brakiem krytycznej dociekliwości u pozostałych recenzentów, Autorka odkrywa przed czytelnikiem wiele niepokojących sprzeczności tkwiących w spektaklu Rimini Protokoll. Odbrązawia tym samym twórczość kolektywu, przeprowadzając możliwie jak najbardziej drobiazgową, wszechstronną analizę stworzonej przez nich perfekcyjnej gry-maszyny.

Pogląd, że wartość dzieła sztuki jest zależna od sposobu jego wytworzenia (znany z pism Waltera Benjamina, a także Victora Turnera i Richarda Schechnera), jest najistotniejszym punktem odniesienia dla całej publikacji. Jego niezwykle istotne uzupełnienie przedstawił Heiner Goebbels, ceniony kompozytor i reżyser teatru muzycznego, profesor Instytutu Teatrologii Stosowanej w Giessen, a także dawny nauczyciel całej trójki artystów z Rimini Protokoll. Jego zdaniem, metody produkcji nie mogą zostać oddzielone od ich efektu, czyli dzieł artystycznych – taki sposób dowartościowania procesu produkcji prowadzi do uznania twórczości artystycznej za narzędzie działania politycznego. Wyrosła w ten sposób estetyka, nazwana przez niego „estetyką obecności”, polega na pozostawieniu pustych miejsc w linearnym, narracyjnym porządku tekstu i na umożliwieniu wypełnienia ich przez widza. Na podstawie obserwacji procesu powstawania spektaklu Situation Rooms Zofia Smolarska wskazuje wiele sprzeczności, które są konsekwencją zignorowania przez twórców Rimini Protokoll niezbywalnej relacji między „aparatem produkcyjnym” dzieła a jego politycznym przesłaniem. Paradoksalnie, ten projekt został zrealizowany także dzięki staraniom Heinera Goebbelsa, kuratora festiwalu Ruhrtriennale w 2013 roku (premiera projektu odbyła się w trakcie festiwalu, który był też koproducentem Situation Rooms). Zdaniem Autorki, twórcy odeszli daleko zarówno od własnych postulatów polityczno-estetycznych, jak i od nauk ich mentora z czasów studiów w Giessen.

Zofia Smolarska otwarcie przyznaje, że pisma i twórczość Goebbelsa ukształtowały jej „horyzont oczekiwań”, stanowiąc istotny punkt odniesienia i oparcie dla marzeń o tym, „czym sztuka partycypacyjna mogłaby się stać” ( s. 13). Przedstawione we wprowadzeniu postulaty nie dają o sobie zapomnieć podczas lektury kolejnych rozdziałów, co potencjalnie może sprawić, że rozczarowanie projektem odczują także ci spośród czytelników, którzy nie brali w nim udziału. Równocześnie jednak właśnie umiejętność zadawania trafnych pytań, zachęcających odbiorcę do krytycznego przyglądania się procesowi tworzenia teatru partycypacyjnego, stanowi szczególną wartość omawianej publikacji.

Autorka poddaje analizie dwa mechanizmy partycypacyjności projektu Rimini Protokoll. Pierwszy z nich funkcjonuje na etapie produkcji, ponieważ eksperci, będący narratorami opowieści autobiograficznych i operatorami kamer, urastają do rangi współautorów projektu. Drugi rozgrywa się podczas procesu odbioru – za sprawą czynnego udziału w spektaklu widzów, którzy poruszając się po przestrzeni studia i wykonując instrukcje, stają się performerami. Spostrzeżenia, refleksje i poruszone wątki dotyczące obu poziomów partycypacyjności znajdują swoje źródło w analizie procesu twórczego artystów. To właśnie udział w pracy nad projektem pozwolił Autorce na zadawanie pytań odmiennych od stawianych z perspektywy recenzenta. Ponadto już w pierwszym, wprowadzającym rozdziale książki, Smolarska charakteryzuje sposób prowadzenia swojej narracji, który balansuje między drobiazgowym, naukowym opisem procedur stosowanych przez twórców projektu a impresyjnym stylem reportażu. Pozwala on Autorce na ukazanie szerokiego politycznego i społecznego kontekstu wpływającego w chwili powstawania na projekt, który do dziś podlega dynamicznym zmianom. Decyzja Zofii Smolarskiej, aby wpisać projekt tworzony w laboratoryjnych warunkach studia filmowego w tkankę miasta i w otoczenie instytucjonalne, w którym powstawał, a także w ramy lokalnej i krajowej polityki, pozwoliła na przeprowadzenie jego krytyki nie tylko pod kątem artystycznym. Taki sposób analizy umożliwił zmierzenie się z odmienną, szerszą problematyką – w książce zostały przywołane tak różnorodne wątki, jak temat gentryfikacji i charakter najbliższego otoczenia centrum produkcji projektu, pytanie o sens partycypacji w obecnych warunkach produkcji sztuki, mediacyjna funkcja architekta przestrzeni miejskiej, polska dokumentalistyka filmowa i rodzime pole sztuk wizualnych.

Niejednorodny styl publikacji jest wynikiem mierzenia się Autorki z trudną, bo podwójną rolą uczestniczącej obserwatorki. Moim zdaniem jednak właśnie tak złożona relacja z projektem stanowi o atrakcyjności publikacji, w której można przyglądać się z rosnącym zainteresowaniem kolejnym „ślepym uliczkom” teatru partycypacyjnego. Warto zwrócić uwagę na rozważania Zofii Smolarskiej dotyczące pracy Claire Bishop Sztuczne piekła – istotnej publikacji budującej połączenia między awangardowym performansem i teatrem a kulturą obywatelską, ideami emancypacji, samoświadomości i współodpowiedzialności. Z jednej strony Autorka konsekwentnie stara się bronić sensowności krytyki artystycznej wobec „sztuki zaangażowanej”; z drugiej spiera się z postulowaną przez Claire Bishop autonomią doświadczenia sztuki i oceny takich przedsięwzięć przede wszystkim z perspektywy estetycznej. Smolarska podejmuje próbę wypracowania odmiennej metody badania projektów partycypacyjnych, która byłaby połączeniem dwóch kryteriów oceny: najpierw należałoby przyjrzeć się sposobom pozyskania i przetworzenia przez artystów wiedzy potrzebnej do zmiany społecznej, a następnie zastosować (postulowane przez Bishop) kryterium estetyczne, badając, jakie znaczenie niosą owe prace dzięki swej formie i oceniając ich krytyczny potencjał. Kluczowe jest według mnie spostrzeżenie, że konieczna jest konfrontacja deklarowanych przez autorów intencji z rzeczywistością poprzez obserwację procesu powstawania projektu – od założeń przez okres prób aż do jego recepcji. Praca badawcza, która spełniałaby te potrzeby jest niezwykle czaso- i pracochłonna, a w przypadku wielu projektów wręcz niemożliwa do przeprowadzenia. Pytanie, ile czasu i środków pochłonęłoby napisanie Sztucznych piekieł, gdyby Bishop była obecna przy powstawaniu jedynie kilku z analizowanych projektów naprowadza nas od razu na problematykę dominujących modeli produkcji sztuki, a także mechanizmów powstawania jej krytyki. Zofia Smolarska jest w pełni świadoma, że jej praca badawcza znajduje się na obrzeżach akademickiego dyskursu, często poza niego wykraczając.

Zestawiając jej spostrzeżenia z niezliczonymi wątpliwościami oraz pytaniami, jakie sama stawiałam sobie podczas pisania pracy licencjackiej na temat mechanizmów konstruowania doświadczeń widza-uczestnika projektu Situation Rooms, a także moimi własnymi doświadczeniami pracy w roli asystentki w innym projekcie Rimini Protokoll, 100% Kraków1, tym bardziej doceniam tę publikację. Jestem przekonana, że zapoznanie się z tak wieloma „ślepymi uliczkami” teatru partycypacyjnego na przykładzie cieszącego się międzynarodową sławą berlińskiego kolektywu doprowadzi do wyostrzenia zmysłu krytycznego odbiorcy tak sprofilowanych projektów artystycznych. Szczególnie uderzające okazało się otwarte wyznanie Autorki własnej frustracji, spowodowanej obserwowanym u Rimini Protokoll wstecznym podejściem do partycypacji. Nieustanna aktywizacja wszelkimi środkami rzekomo pasywnego społeczeństwa za sprawą powielania utrwalonych w zachodnim społeczeństwie stereotypów i norm zostaje poddana w książce wielokrotnej, wnikliwej i krytycznej analizie. Warto zapoznać się z badaniami i marzeniami Zofii Smolarskiej – nawet kosztem rozczarowania dotychczasowym teatrem partycypacyjnym. Dzięki temu właśnie można mieć nadzieję na jego odmienną, być może lepszą przyszłość.

O autorce

Zofia Smolarska: Rimini Protokoll. Ślepe uliczki teatru partycypacyjnego, Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza, Warszawa 2017

  • 1. Praca w charakterze asystentki polskich koordynatorów (Agi Federowicz, Tomka Jękota) projektu 100% Kraków od sierpnia do października 2013 roku w ramach festiwalu 38. Krakowskie Reminiscencje Teatralne polegała m.in. na werbowaniu uczestników projektu – Ekspertów Rzeczywistości, transkrypcji wywiadów, asystowaniu oraz wykonywaniu tłumaczeń ustnych podczas prób, redagowaniu tekstów, pracy w charakterze suflerki podczas dwóch spektakli pokazanych na festiwalu.