2012-06-15
2014-04-07

Zbigniew Osiński

List do Franca Ruffiniego

Drogi Franco,

Dopiero tłumaczenie Twojego tekstu I libri di Grotowski, jakie zrobiła Anna Wasilewska, spowodowało, że dotarły do mnie niektóre detale, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi, również z powodu mojej zbyt słabej znajomości języka włoskiego.

Cały Twój tekst jest dla mnie bardzo interesujący i inspirujący, a ukazanie różnych strategii Grotowskiego w postępowaniu z ludźmi koresponduje z moim doświadczeniem.

Uświadomiłeś mi także pewne rzeczy, których nie do końca byłem świadomy. Dziękuję Ci za to. Pozwól jednak, że zwrócę Ci uwagę na niektóre detale w Twoim tekście:

1) strona 540, wiersze 1–4: kolejne polskie wydania Tekstów 1965–1969 ukazały się w latach 1989 (pierwsza i druga edycja, przy czym pierwsza ukazała się w nakładzie 500 egzemplarzy „do użytku wewnętrznego”, druga była „poprawiona i uzupełniona”), trzecie wydanie ukazało się dziesięć lat później, jesienią 1999 roku, już po śmierci Grotowskiego, podczas wrocławskich obchodów czterdziestej rocznicy powstania Teatru Laboratorium.

2) strona 540, przypis 519: „Z tekstów nieopublikowanych po włosku z tomu Ku teatrowi ubogiemu podaję tytuły polskiego oryginału: L’attore denudato (Aktor ogołocony)”. Otóż wbrew temu, co napisałeś, Aktor ogołocony jest autonomicznym tekstem Grotowskiego, którego podstawą stała się środkowa część jego rozmowy z Eugeniem Barbą (akapity 24–52) Nowy Testament teatru (Il Nuovo Testamento del teatro), wchodzącej w skład książki Towards a Poor Theatre. Grotowski usunął pytania Eugenia oraz dokonał pewnych zabiegów w swoich wypowiedziach.

3) W tym samym przypisie: Il Teatro Laboratorio delle 13 File. Jerzy Grotowski sull’arte dell’attore (Teatr Laboratorium 13 Rzędów. Jerzy Grotowski o sztuce aktora). Tekst ten znalazł się w książce dzięki mojej sugestii. Chodziło bowiem o tekst o sztuce aktora i tradycji Reduty w Teatrze Laboratorium. Grotowski był wtedy po świeżej lekturze opublikowanej przeze mnie korespondencji ojców-założycieli Reduty, Mieczysława Limanowskiego i Juliusza Osterwy, z moim obszernym wstępem i udzielony przez niego w 1966 roku wywiad dla tygodnika studenckiego „ITD”, który mu przypomniałem podczas naszej nocnej rozmowy w Vallicelle, był mu bardzo na rękę. Teoretycznie mogła jeszcze wchodzić w grę jego wypowiedź podczas wieczoru poświęconego Osterwie w dwudziestą piątą rocznicę jego śmierci, zorganizowanego przez Instytut Sztuki PAN w Warszawie 10 maja 1972 roku, opublikowana w „Dialogu” (pod redakcją Konstantego Puzyny) z września 1972 nr 9, s. 115–117. Ta ostatnia była jednak wyraźnie związana z okresem parateatralnym (inne nazwy: „teatr uczestnictwa”, „kultura czynna”) i perspektywą parateatralną w działalności Teatru Laboratorium, czego w Tekstach 1965–1969 Grotowski zdecydowanie i bardzo konsekwentnie unikał.

4) Poza dyskusją znalazły się dwa teksty wchodzące w skład książki Towards a Poor Theatre, które ukazały się drukiem we wrocławskim miesięczniku „Odra”: Nie był cały sobą, „Odra” 1967 nr 2, s. 31–34 i Techniki aktorskie. Rozmowa [Denisa Bableta] z Jerzym Grotowskim, „Odra” 1968 nr 4, s. 34–39. Weszły one w sposób niejako oczywisty do Tekstów 1965–1969. Pierwszy z nich był pierwodrukiem (ukazał się w związku z pierwszym polskim wydaniem Le théâtre et son double Artauda, w tłumaczeniu i z przedmową Jana Błońskiego: Teatr i jego sobowtór, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1966), drugi tekst – Techniki aktorskie – został do polskiego przekładu „przejrzany i uzupełniony przez Jerzego Grotowskiego”, przekład sygnowany jest kryptonimem L.F. [Ludwik Flaszen].

Również poza dyskusją były cztery następne teksty zaproponowane przez Grotowskiego do Tekstów 1965–1969. Były to w kolejności: Teatr a rytuał, Ćwiczenia, Głos i Odpowiedź Stanisławskiemu. Istniały już od dawna ich autoryzowane polskie przekłady, wszystkie opublikowane na łamach „Dialogu” pod redakcją Konstantego Puzyny: 1969 nr 8, s. 64–74; 1979 nr 12, s. 127–137; 1980 nr 1, s. 109–123; 1980 nr 5, s. 111–119. Te cztery teksty, nie pochodzące z Towards a Poor Theatre, były dobitnym potwierdzeniem tego, że Teksty 1965–1969 zmierzały ku temu, co w rozmowach ze mną Grotowski nazywał „nowym wydaniem Ku teatrowi ubogiemu”.

Na końcu pozwolę sobie zauważyć, że ja byłem w zupełnie innej sytuacji niż Edgar Ceballos. Nie tylko różnice psychologiczne między nami i kulturowe o tym decydowały. Było wiadomo, że Grotowski był najbardziej nieprzejednany wobec swoich tekstów mówionych i potem publikowanych po polsku. Bardzo dbał również o teksty po francusku i po angielsku, przyglądając się w miarę możliwości każdemu słowu z każdej strony. Teksty włoskie praktycznie zostawiał Eugenio, Carli Pollastrelli, Renacie Mollinari, Mario Biaginiemu, ludziom, do których mógł mieć i miał zaufanie. Sam znał słabo język włoski i – jeśli wiem – bardzo rzadko się nim posługiwał, publicznie chyba nigdy? Języka hiszpańskiego nie znał, a w teksty w językach, których nie znał, praktycznie nie ingerował. Dlatego na krótko przed śmiercią zaakceptował na przykład rumuńskie wydanie Ku teatrowi ubogiemu (Spre un teatru sărac, przekład Georges Banu i Mirella Nedelcu-Patureau, posłowie Georges Banu, Editura UNITEXT, Bukareszt 1998) zawierające teksty, na których przedruki w Polsce tak stanowczo się nie zgadzał (między innymi Badanie metody i Wyłożenie zasad).

PS. Niepokoi mnie rumuński przekład Ku teatrowi ubogiemu, jego współautorką – obok Georgesa Banu – jest Mirella Nedelcu-Patureau. Jeśli wiem, jest to jedyny przekład dokonany z francuskiego wydania książki (Vers un théâtre pauvre, Editions L’Age d’Homme SA, Lausanne 1971), a nie z jej anglojęzycznego pierwodruku (Towards a Poor Theatre, Odin Teatrets Forlag, Holstebro 1968). Fakt ten spowodował między innymi, że nieaktualne stało się zastrzeżenie Grotowskiego poczynione w rozmowie ze mną w Vallicelle, aby tekst tytułowy był oparty na wydaniu francuskim, do którego wprowadził on zmiany w stosunku do polskiego pierwodruku („Odra” 1965 nr 9, s. 21–27). Polscy wydawcy książki Ku teatrowi ubogiemu (przekład z języka angielskiego Grzegorz Ziółkowski, redakcja wydania polskiego Leszek Kolankiewicz, Instytut im Jerzego Grotowskiego, Wrocław 2007) nie wzięli tego zupełnie pod uwagę.

Serdecznie pozdrawiam,

Zbigniew

 

Warszawa, 30 kwietnia 2012

O autorze »