2012-06-15
2014-04-07

Koryna Dylewska

Baulowie Grotowskiego

 

Spotkałem się też z głównym tutaj mistrzem Baulów (joga przez śpiew i taniec), który zajmuje się wieloma sprawami bezpośrednio mnie zajmującymi – anatomia aktora. To niezwykłe, jak pewne rzeczy w fachu są obiektywne. Powiedział mi, że od śmierci jego ojca, który był także jego guru (tj. tradycja rodzinna), byłem pierwszym człowiekiem, „który w tym stopniu zna te sprawy". Zaczęliśmy od rozmowy przez tłumacza, ale wkrótce nie było to potrzebne: gesty, słowa angielskie (zna je niewiele lepiej niż ja), słowa sanskryckie. Muszę powiedzieć, że byłem i jestem dumny z jego uznania, chociaż sam sobie mówię, że reaguję jak dziecko1.

– pisał Grotowski w liście do Eugenia Barby, nadanym 10 sierpnia 1969 roku z Kalkuty. Można sobie wyobrazić szczęście reżysera, który w upragnionych Indiach, zdobytych wreszcie dopiero pół roku wcześniej (w grudniu 1968 roku), napotkał kogoś, z kim mógł dzielić zainteresowania związane ze znajomością ciała ludzkiego. Znał oryginalną terminologię jogiczną – prawdopodobnie właśnie ją miał na myśli pisząc o „słowach sanskryckich". Językiem angielskim, według relacji najbliższych, posługiwał się w stopniu znikomym. Być może opowieść Grotowskiego o baulach celowo wprowadza wątek komunikacji pozawerbalnej, wykraczającej poza uwarunkowania kulturowe, określone w późniejszym okresie terminem „mind structure". Pragnął tym samym pokazać, jak wiele zagadnień, zwłaszcza dotyczących praktyki cielesnej, przy bliższym poznaniu może okazać się wspólnych, „źródłowych", dotyczących ciała, a także – co uważał za ważne – takich, które pozostają w zgodzie z naturą człowieka, określaną przez niego, za baulami, terminem sanskryckim „sahadźa" (sahaja).

Aby omówić znaczenie baulów w poszukiwaniach Grotowskiego i zrozumieć jego fascynację bengalskimi „śpiewakami-joginami", jak ich określał, należy najpierw postawić pytanie o to, kogo właściwie Grotowski spotkał, wędrując po ziemi bengalskiej latem 1969 roku? Czy był to baul, jak twierdził, a jeśli tak, to co to właściwie dla Grotowskiego znaczyło „być baulem" i w jakim stopniu jego osobista wizja baulów pokrywa się z wielością narracji o nich, obecnych w kulturze bengalskiej?

  • 1. Eugenio Barba: Ziemia popiołu i diamentów. Moje terminowanie w Polsce oraz 26 listów Jerzego Grotowskiego do Eugenia Barby, przełożyła Monika Gurgul, Ośrodek Badań Twórczości Jerzego Grotowskiego i Poszukiwań Teatralno-Kulturowych, Wrocław 2001, s. 225.