Wanda Świątkowska
Zdobywanie Reduty
28 listopada 1919 roku przed południem poświęcono scenę Reduty, wieczorem odbyła się próba generalna Ponad śnieg bielszym się stanę..., a następnego dnia, w rocznicę wybuchu powstania listopadowego, zainaugurowano działalność teatru prapremierą dramatu Stefana Żeromskiego. Oddajmy głos ojcu-założycielowi: „Reduta powstała w 1919 r. w podobny sposób, jak Polska w 1918 r. Doświadczenia, «eksperymenty», wysiłki, marzenia, tęsknoty, posunięcia, przykrości, krzywdy, nadzieje, zmagania się, zabiegi o utrwalenie, kłopoty pieniężne, zapał chwilowy, wiara nieustanna, komplementy z zewnątrz, przepowiednie, złe życzenia obce, drwiny i uznanie, targi zewnętrzne, wewnętrzne poczucia – wszystko, o czym się słyszało na zewnątrz, czytało w pismach, widziało w przestrzeni polskiej, wszystko to w miniaturze działo się w Reducie [...]" (Juliusz Osterwa: Z zapisków, wybór i opracowanie Ireneusz Guszpit, Wiedza o Kulturze, Wrocław 1992, s. 86.). Narodziła się ona wraz z wolną Polską i Osterwa widział w jej organizacji Polskę w mikroskali.
Matką Reduty był Mieczysław Limanowski. Połączenie tych dwóch nietuzinkowych, a dopełniających się, osobowości zaowocowało zjawiskiem unikatowym w historii polskiego teatru. Józef Szczublewski docenił fenomen tego spotkania, tego przypadku i zrządzenia losu: „To przecież niezwykłe, że byli kiedyś w warszawskim zaułku teatralnym tacy dwaj, że serio głosili aż taką wiarę, że przecież skupili wokół siebie zastęp wyznawców i że przez dłuższy czas [...] potrafili zmusić do posłuszeństwa parę dziesiątek krnąbrnych aktorów i adeptów. Do bezwzględnego posłuszeństwa, i to w regule teatralnej najostrzejszej ze wszystkich reguł, jakie kiedykolwiek w Polsce obowiązywały. W regule ośmieszanej przez aktorskie otoczenie i przez tysiące drwiących kibiców cywilnych" (Józef Szczublewski: Pierwsza Reduta Osterwy, PIW, Warszawa 1965, s. 146.).
Dzięki pasji, uporowi, marzeniom i niezmordowanej pracy narodził się teatr, który działał z rozmaitymi perturbacjami do 1939 roku i który miał zmienić oblicze nie tylko przedwojennego, ale dwudziestowiecznego teatru w Polsce. Zmiany siedzib i miejsca działalności, secesje i scysje w Zespole, chwile zwątpienia i triumfu, konflikty i trudności zewnętrzne umacniały ducha, cementowały aktorów i parły ich pod przewodnictwem dwóch ideologów wciąż naprzód. Dwudziestolecie działalności Reduty było wciąż jej nieustannym zdobywaniem, walką o każdy zajęty szaniec i umacnianiem się na zdobytych fortyfikacjach. „Reduta trzymała się tyle lat (20) dzięki (między innymi) temu, że dbała o czystość i porządek" (Juliusz Osterwa: Z zapisków, s. 86.) – podsumował lakonicznie Osterwa coś, co dzisiaj nazwalibyśmy, już nie w takich skromnych i umniejszających słowach, etosem Redutowca i niezwykle wysoką etyką pracy Zespołu.